Witamy Gościa Szukaj | Aktywne Tematy | Zaloguj | Rejestruj

3 Strony123>
Relacje z byłymi partnerami
NekropolisQueen
#1 Wysłane : 7 czerwca 2012 20:10:07(UTC)

Ranga: Stary wyjadacz

Grupy: Użytkownicy, Moderatorzy
Przyłączony: 2011-01-30(UTC)
Posty: 5 522

Podziękował: 55 razy
Podziękowano: 81 razy w 79 postach
Moderator: Temat został założony przez karcelkę, nie dało rady go przenieść w innej formie, więc wklejam tutaj treść:


"Kochane, w sumie to nie wiem, czy w dobrym dziale umieszczam ten temat- więc tu prośba do moderator- Agnieszki- jeśli nadaje się do innego działu to prosze o przesunięcie i z góry przepraszam..

Nie chce Was zanudzać moim długim postem, dlatego staram się napisać w skrócie o co mi chodzi,a później w trakcie rozmowy z Wami będę opisywać dokłądniej moją historię..


Zastanawia mnie to, jak wyglądają Wasze stosunki/ relacje z Waszymi byłymi partnerami?
Na forum jest sporo tych młodszych jak i starszych kobietek, niektóre mają za sobą dłuższe związki, niektóre krótsze, może są jakieś rozwódki?
Ciekawi mnie to, czy na dzień dzisiejszy utrzymujecie jakiś kontakt z "byłymi" ?
Czy ogranicza się on do "cześć" na ulicy, może jednak czasem ze sobą piszecie sms-y, rozmawiacie przez telefon, widujecie się?

Jestem ciekawa jak to wygląda,bo ja na początku miałam jakieś schizy jesli chodzi o mojego byłego, jednak z dnia na dzień on coraz bardziej utwierdza mnie w tym jakim jest dupkiem..." karcelka

http://blog.udziewczyn.pl/
Sponsor  
 
NekropolisQueen
#2 Wysłane : 7 czerwca 2012 20:23:38(UTC)

Ranga: Stary wyjadacz

Grupy: Użytkownicy, Moderatorzy
Przyłączony: 2011-01-30(UTC)
Posty: 5 522

Podziękował: 55 razy
Podziękowano: 81 razy w 79 postach
Kochana jeśli chodzi o mnie, to mam to szczęście, że nie natrafiłam w swoim życiu na takich partnerów, z którymi nie chciałabym mieć w ogóle do czynienia,nasze rozstania były zazwyczaj na takiej zasadzie, że długo dyskutowaliśmy na ten temat i to ja byłam tą osobą, która odchodziła, dlatego, że nasze spojrzenia na życie się w pewnym momencie rozmijały, że miałam inne oczekiwania, bądź zbyt wiele rzeczy w partnerze zaczynało mnie drażnić itp. i choć byli partnerzy mieli początkowo do mnie o to żal, lub chcieli bym wróciła, dawałam nam czas na to, by się oswoić z tą sytuacją i abyśmy mogli ze sobą rozmawiać bez obwiniania się. Dziś mam kontakt z każdym z moich byłych, szanują mnie i ja szanuję ich, nie są to kontakty za częste, ale raz na jakiś czas piszemy do siebie, rozmawiamy, bądź sms-ujemy i wymieniamy się ogólnymi inf., co u nas, u naszych znajomych itp. Nie wracamy do przeszłości, do tego co było, skupiamy się nad tym co jest teraz, myślę, że to ogromne szczęście, że tak do tego możemy podchodzić i nie nie pielęgnować w sobie urazy, ale rozumiem, jak ktoś miał przykre doświadczenia, był zdradzany, czy oszukiwany w związku, wtedy można mieć jakiś uraz i brak chęci do jakiegokolwiek kontaktu.
karcelka
#3 Wysłane : 7 czerwca 2012 20:28:09(UTC)

Ranga: Stary wyjadacz

Grupy: Użytkownicy
Przyłączony: 2011-07-04(UTC)
Posty: 1 406
Kobieta

Podziękował: 0 razy
Podziękowano: 7 razy w 7 postach
NekropolisQueen napisał:
Kochana jeśli chodzi o mnie, to mam to szczęście, że nie natrafiłam w swoim życiu na takich partnerów, z którymi nie chciałabym mieć w ogóle do czynienia,nasze rozstania były zazwyczaj na takiej zasadzie, że długo dyskutowaliśmy na ten temat i to ja byłam tą osobą, która odchodziła, dlatego, że nasze spojrzenia na życie się w pewnym momencie rozmijały, że miałam inne oczekiwania, bądź zbyt wiele rzeczy w partnerze zaczynało mnie drażnić itp. i choć byli partnerzy mieli początkowo do mnie o to żal, lub chcieli bym wróciła, dawałam nam czas na to, by się oswoić z tą sytuacją i abyśmy mogli ze sobą rozmawiać bez obwiniania się. Dziś mam kontakt z każdym z moich byłych, szanują mnie i ja szanuję ich, nie są to kontakty za częste, ale raz na jakiś czas piszemy do siebie, rozmawiamy, bądź sms-ujemy i wymieniamy się ogólnymi inf., co u nas, u naszych znajomych itp. Nie wracamy do przeszłości, do tego co było, skupiamy się nad tym co jest teraz, myślę, że to ogromne szczęście, że tak do tego możemy podchodzić i nie nie pielęgnować w sobie urazy, ale rozumiem, jak ktoś miał przykre doświadczenia, był zdradzany, czy oszukiwany w związku, wtedy można mieć jakiś uraz i brak chęci do jakiegokolwiek kontaktu.


Gratuluję takich normalnych byłych partnerów :)
bo wydaje mi sie,że to chyba rzadkość, jesli teraz ma się taki dość dobry kontakt z kimś, z kim się było wcześniej..
NekropolisQueen
#4 Wysłane : 7 czerwca 2012 20:35:08(UTC)

Ranga: Stary wyjadacz

Grupy: Użytkownicy, Moderatorzy
Przyłączony: 2011-01-30(UTC)
Posty: 5 522

Podziękował: 55 razy
Podziękowano: 81 razy w 79 postach
karcelka napisał:
Gratuluję takich normalnych byłych partnerów :)
bo wydaje mi sie,że to chyba rzadkość, jesli teraz ma się taki dość dobry kontakt z kimś, z kim się było wcześniej..


Może aż tak ich nie idealizujmyLOL hehe bo w końcu mieli dla mnie jakieś wady skoro ich zostawiłam, ale najważniejsze, że potrafimy dziś ze sobą rozmawiać, śmiać się, żartować, nie być dla siebie złośliwymi i musiało troszkę czasu upłynąć by tak było, ponieważ tak jak pisałam na początku mieli do mnie żal, jeden do mnie powiedział, że nigdy mi nie wybaczy, że go zostawiłam samego, ale chyba się z tym pogodził bo ma teraz partnerkę i dzidziusia i jest szczęśliwy, więc chyba czas goi ranyBigGrin
Myślę Kochana, że to zależy też od dojrzałości danej osoby, od tego jakim jest człowiekiem, bo jak toś był chamem, to nim będzie, bądź jak ktoś w związku traktował Cię źle, to po jego zakończeniu tym bardziej nie będzie traktował Cię lepiej, ale to już jego problem, a nie Twój bo niektórzy nie zasługują na naszą uwagę, nawet na nasze nerwy.
karcelka
#5 Wysłane : 7 czerwca 2012 20:53:39(UTC)

Ranga: Stary wyjadacz

Grupy: Użytkownicy
Przyłączony: 2011-07-04(UTC)
Posty: 1 406
Kobieta

Podziękował: 0 razy
Podziękowano: 7 razy w 7 postach
NekropolisQueen napisał:
karcelka napisał:
Gratuluję takich normalnych byłych partnerów :)
bo wydaje mi sie,że to chyba rzadkość, jesli teraz ma się taki dość dobry kontakt z kimś, z kim się było wcześniej..


Może aż tak ich nie idealizujmyLOL hehe bo w końcu mieli dla mnie jakieś wady skoro ich zostawiłam, ale najważniejsze, że potrafimy dziś ze sobą rozmawiać, śmiać się, żartować, nie być dla siebie złośliwymi i musiało troszkę czasu upłynąć by tak było, ponieważ tak jak pisałam na początku mieli do mnie żal, jeden do mnie powiedział, że nigdy mi nie wybaczy, że go zostawiłam samego, ale chyba się z tym pogodził bo ma teraz partnerkę i dzidziusia i jest szczęśliwy, więc chyba czas goi ranyBigGrin
Myślę Kochana, że to zależy też od dojrzałości danej osoby, od tego jakim jest człowiekiem, bo jak toś był chamem, to nim będzie, bądź jak ktoś w związku traktował Cię źle, to po jego zakończeniu tym bardziej nie będzie traktował Cię lepiej, ale to już jego problem, a nie Twój bo niektórzy nie zasługują na naszą uwagę, nawet na nasze nerwy.


No tak, poskarżyłam się ostatnio na mojego byłego jego kuzynowi,a on mi napisał: "nie przejmuj się nim, on ma problem a nie Ty :)"
Mój były jest takim dużym dzieckiem, nigdy, on na prawdę nigdy nie dorośnie..
Bo to,co on ostatnio wykonał.. to nawet dziecko by się lepiej zachowało..
NekropolisQueen
#6 Wysłane : 7 czerwca 2012 20:57:08(UTC)

Ranga: Stary wyjadacz

Grupy: Użytkownicy, Moderatorzy
Przyłączony: 2011-01-30(UTC)
Posty: 5 522

Podziękował: 55 razy
Podziękowano: 81 razy w 79 postach
karcelka napisał:
No tak, poskarżyłam się ostatnio na mojego byłego jego kuzynowi,a on mi napisał: "nie przejmuj się nim, on ma problem a nie Ty :)"
Mój były jest takim dużym dzieckiem, nigdy, on na prawdę nigdy nie dorośnie..
Bo to,co on ostatnio wykonał.. to nawet dziecko by się lepiej zachowało..



No i dobrze Ci napisał kuzyn, byś się nie przejmowała. Czyżby Twój były miał kompleks Piotrusia Pana? BigGrin i cóż takiego zrobił?
karcelka
#7 Wysłane : 7 czerwca 2012 21:10:52(UTC)

Ranga: Stary wyjadacz

Grupy: Użytkownicy
Przyłączony: 2011-07-04(UTC)
Posty: 1 406
Kobieta

Podziękował: 0 razy
Podziękowano: 7 razy w 7 postach
NekropolisQueen napisał:
karcelka napisał:
No tak, poskarżyłam się ostatnio na mojego byłego jego kuzynowi,a on mi napisał: "nie przejmuj się nim, on ma problem a nie Ty :)"
Mój były jest takim dużym dzieckiem, nigdy, on na prawdę nigdy nie dorośnie..
Bo to,co on ostatnio wykonał.. to nawet dziecko by się lepiej zachowało..



No i dobrze Ci napisał kuzyn, byś się nie przejmowała. Czyżby Twój były miał kompleks Piotrusia Pana? BigGrin i cóż takiego zrobił?


oj za dużo by pisać..
może jutro,bo jednak ta historia podniosła mi ciśnienie,ale nie tylko mi..
NekropolisQueen
#8 Wysłane : 7 czerwca 2012 21:18:03(UTC)

Ranga: Stary wyjadacz

Grupy: Użytkownicy, Moderatorzy
Przyłączony: 2011-01-30(UTC)
Posty: 5 522

Podziękował: 55 razy
Podziękowano: 81 razy w 79 postach
karcelka napisał:
oj za dużo by pisać..
może jutro,bo jednak ta historia podniosła mi ciśnienie,ale nie tylko mi..


Rozumiem, że różne rzeczy są nam w stanie podnieść ciśnienie, ale pamiętaj, że najważniejsze jest nasze zdrowie i nie pozwól się wyprowadzać z równowagi. Najlepsze w takich wypadkach są tzw. "amputacje" czyli całkowite odcięcie się od takiej osoby, od źródła stresuBigGrin
vanilia120
#9 Wysłane : 8 czerwca 2012 09:08:36(UTC)

Ranga: Stary wyjadacz

Grupy: Użytkownicy
Przyłączony: 2011-10-25(UTC)
Posty: 336
Kobieta
Lokalizacja: Wrocław

Podziękował: 1 razy
Podziękowano: 2 razy w 2 postach
mój jeden były chłopak popełnił samobójstwo, a z drugim gdyby nie wyjechał za granicę to myślę że byśmy normalnie gadali ;)
Zapraszam na mój blog;
karcelka
#10 Wysłane : 8 czerwca 2012 18:43:41(UTC)

Ranga: Stary wyjadacz

Grupy: Użytkownicy
Przyłączony: 2011-07-04(UTC)
Posty: 1 406
Kobieta

Podziękował: 0 razy
Podziękowano: 7 razy w 7 postach
vanilia120 napisał:
mój jeden były chłopak popełnił samobójstwo, a z drugim gdyby nie wyjechał za granicę to myślę że byśmy normalnie gadali ;)

wspólczuje tej sytuacji z pierwszym..

co do tej mojej historii to mój były(w sumie 1 tylko miałam) za każdym razem gdy mnie widzi odwraca głowę w drugą stronę..
juz tak od roku,gdy mnie zostawił,..
ale w tym tyg przegiął totalnie.
Byłam z koleżanką na zakupach, akurat oglądałyśmy coś na wystawie,gdy zobaczyłam,ze mój były idzie drugą stroną ulicy ze swoją żoną. Będąc na przeciwko nas on standardowo odwrócił głowę w drugą stronę(ja stałam tyłem i widziałam całą sytuację w szybie sklepu),a żeby tego było mało to w rękach trzymał jakąs teczkę i zasłonił twarz tą teczką..
w tym momencie zachował się strasznie dziecinnie!
bo jak można wytłumaczyć takie zachowanie?!
aż mi się ciśnienie podniosło!
ja nie chcę,żeby on mi się kłaniał,rozmawiał ze mną,ale co on robi?!
jego zachowanie świadczy jedynie o niskim poziomie jego kultury!
Żeby było śmiesznie odwraca głowę przechodząc obok moich rodziców, mojego rodzeństwa,mojej rodziny,znajomych...
Angela16
#11 Wysłane : 9 czerwca 2012 13:54:27(UTC)

Ranga: Stały bywalec

Grupy: Użytkownicy
Przyłączony: 2012-01-09(UTC)
Posty: 130

Podziękował: 0 razy
Podziękowano: 0 razy w 0 postach
hahah Nie ma tematu... nie rozmawiamy, nie widzimy się, a gdybyśmy się spotkali (choć czasem bywało) to nawet "cześć" nie było. I dobrze. Za gówniarza się chodziło to wiecie jak to jest, choć jeden nie był to krótki związek. Nie wracam do przeszłości, dlatego to co było kiedyś to tam ma sobie zostać, ale dystans zatrzymuję na przyszłość.
karcelka
#12 Wysłane : 9 czerwca 2012 21:04:34(UTC)

Ranga: Stary wyjadacz

Grupy: Użytkownicy
Przyłączony: 2011-07-04(UTC)
Posty: 1 406
Kobieta

Podziękował: 0 razy
Podziękowano: 7 razy w 7 postach
ja to bym wolała nie spotykac tego d..a na ulicy,ale niestety jest to nie uniknione..
no chyba,że po przeprowadzcce coś się wreszcie zmieni :)
NekropolisQueen
#13 Wysłane : 25 stycznia 2013 15:12:18(UTC)

Ranga: Stary wyjadacz

Grupy: Użytkownicy, Moderatorzy
Przyłączony: 2011-01-30(UTC)
Posty: 5 522

Podziękował: 55 razy
Podziękowano: 81 razy w 79 postach
karcelka napisał:
ja to bym wolała nie spotykac tego d..a na ulicy,ale niestety jest to nie uniknione..
no chyba,że po przeprowadzcce coś się wreszcie zmieni :)


Upłynęło trochę czasu i jak tam? spotykasz jeszcze byłego, czy już nie pojawia się na Twojej drodze?
karcelka
#14 Wysłane : 26 stycznia 2013 12:29:17(UTC)

Ranga: Stary wyjadacz

Grupy: Użytkownicy
Przyłączony: 2011-07-04(UTC)
Posty: 1 406
Kobieta

Podziękował: 0 razy
Podziękowano: 7 razy w 7 postach
NekropolisQueen napisał:
karcelka napisał:
ja to bym wolała nie spotykac tego d..a na ulicy,ale niestety jest to nie uniknione..
no chyba,że po przeprowadzcce coś się wreszcie zmieni :)


Upłynęło trochę czasu i jak tam? spotykasz jeszcze byłego, czy już nie pojawia się na Twojej drodze?


Widziałam go raz,akurat byłam z mężem, on przejechał obok nas samochodem,ale chyba nas nawet nie zobaczył...

Jedyne,czego mi brakuje to..wstyd się przyznać,ale jego mamy...
Takiej teściowej życze każdemu!
Choć nie jestem z nim już 2 lata to mam z Nią bardzo dobry kontakt, Ona nawet będąc w pracy za granicą pisze do mnie sms-y, dzwoni..
W ogóle jego rodzina nie straciła ze mną kontaktu. Ost jego ciocia do mnie dzwoniła i zapraszała na herbatkę. Nawet zaoferowała transport,żebym się nie martwiła o nic :)
agus22
#15 Wysłane : 9 lutego 2013 11:23:20(UTC)

Ranga: Stary wyjadacz

Grupy: Użytkownicy
Przyłączony: 2013-02-04(UTC)
Posty: 280
Kobieta
Lokalizacja: Małopolska

Podziękował: 1 razy
Podziękowano: 2 razy w 2 postach
Były....świetny temat :) Ja na szczęście z byłym żyję dobrze, ale znam osobę, którą były nękał jeszcze długo...i nie chodzi tu o to, że tak często na niego wpadała albo dalej go kochała, ale o to, że jeszcze długo ją nachodził i nawet jej groził :( Na szczęście gdy się przeprowadziła i znalazła nowego partnera dał spokój, ale przed tym nawet jej skargi na policji nic nie dawały :( Był zdolny do tego, że nawet ją pobił i wystawał godzinami przed jej domem wrzeszcząc, że ją kocha na przemian z tym, że jest dziwką bo jej nie chce, więc o normalnych relacjach nie było tu nigdy mowy :/
kalka
#16 Wysłane : 14 marca 2013 23:32:33(UTC)
Ranga: Początkujący

Grupy: Użytkownicy
Przyłączony: 2013-03-14(UTC)
Posty: 14
Lokalizacja: SLASK

Podziękował: 4 razy
Podziękowano: 0 razy w 0 postach
Witam,ja mam inne doświadczenia,byłam z nim 3 lata,był pierwszym facetem z którym spalam,mieszkałam,którego kochałam.po 3 latach się rozstaliśmy,on kogoś miał,tak wyszło,nie dogadywaliśmy się.kontakt się zerwał,każde z nas ułożył sobie życie.teraz ja dzieciata mężatka on kawaler z dzieckiem(dziecko z kobieta dla której mnie zostawił,nie są razem> tęsknie za nim,śni mi się po nocach,tak cholernie mi go brakuje,nie umiem zapomnieć...kocham?a jesteśmy tylko na cześć-cześć jak zapomnieć?
NekropolisQueen
#17 Wysłane : 15 marca 2013 14:37:36(UTC)

Ranga: Stary wyjadacz

Grupy: Użytkownicy, Moderatorzy
Przyłączony: 2011-01-30(UTC)
Posty: 5 522

Podziękował: 55 razy
Podziękowano: 81 razy w 79 postach
kalka napisał:
Witam,ja mam inne doświadczenia,byłam z nim 3 lata,był pierwszym facetem z którym spalam,mieszkałam,którego kochałam.po 3 latach się rozstaliśmy,on kogoś miał,tak wyszło,nie dogadywaliśmy się.kontakt się zerwał,każde z nas ułożył sobie życie.teraz ja dzieciata mężatka on kawaler z dzieckiem(dziecko z kobieta dla której mnie zostawił,nie są razem> tęsknie za nim,śni mi się po nocach,tak cholernie mi go brakuje,nie umiem zapomnieć...kocham?a jesteśmy tylko na cześć-cześć jak zapomnieć?


W takich sytuacjach to tylko czas może pomóc moim zdaniem, bo jak to mówią: "czas leczy rany". Zdarza się, że gdy go trochę upłynie, zapomina się o tych złych rzeczach, lub wypiera się je z pamięci, a pamięta tylko te dobre, czasem wręcz idealizuje się byłego partnera, porównując z obecnym. Przecież ten mężczyzna, którego tak bardzo kochałaś, zostawił Cię dla innej, były powody, dla których tak się stało, więc widocznie tak musiało być. Przypomnij sobie jak się wtedy czułaś, jak cierpiałaś...
Ułożyłaś sobie życie, masz męża, dziecko, rodzinę- wszystko się zmieniło,w życie weszła pewna rutyna, obowiązki...może dlatego wracasz wspomnieniami do tamtych chwil? wciąż myślisz o byłym, może dlatego, że On nie ma żony, jest sam i zastanawiasz się, czy moglibyście być znów razem?
Czasem wyidealizowany świat z marzeń, nie ma nic wspólnego z rzeczywistością, bo ta zwykle okazuje się być już nie taka różowa.
karcelka
#18 Wysłane : 20 marca 2013 22:59:32(UTC)

Ranga: Stary wyjadacz

Grupy: Użytkownicy
Przyłączony: 2011-07-04(UTC)
Posty: 1 406
Kobieta

Podziękował: 0 razy
Podziękowano: 7 razy w 7 postach
kalka napisał:
Witam,ja mam inne doświadczenia,byłam z nim 3 lata,był pierwszym facetem z którym spalam,mieszkałam,którego kochałam.po 3 latach się rozstaliśmy,on kogoś miał,tak wyszło,nie dogadywaliśmy się.kontakt się zerwał,każde z nas ułożył sobie życie.teraz ja dzieciata mężatka on kawaler z dzieckiem(dziecko z kobieta dla której mnie zostawił,nie są razem> tęsknie za nim,śni mi się po nocach,tak cholernie mi go brakuje,nie umiem zapomnieć...kocham?a jesteśmy tylko na cześć-cześć jak zapomnieć?



łatwo każdemu dawać rady,ale... zapomnij,zapomnij jak najszybciej... im więcej będziesz o nim myśleć tym bardziej będziesz cierpieć!
calibra
#19 Wysłane : 20 marca 2013 23:38:35(UTC)

Ranga: Stary wyjadacz

Grupy: Użytkownicy
Przyłączony: 2011-07-15(UTC)
Posty: 1 239
Lokalizacja: Często we własnym świecie :)

Podziękował: 2 razy
Podziękowano: 21 razy w 21 postach
kalka napisał:
Witam,ja mam inne doświadczenia,byłam z nim 3 lata,był pierwszym facetem z którym spalam,mieszkałam,którego kochałam.po 3 latach się rozstaliśmy,on kogoś miał,tak wyszło,nie dogadywaliśmy się.kontakt się zerwał,każde z nas ułożył sobie życie.teraz ja dzieciata mężatka on kawaler z dzieckiem(dziecko z kobieta dla której mnie zostawił,nie są razem> tęsknie za nim,śni mi się po nocach,tak cholernie mi go brakuje,nie umiem zapomnieć...kocham?a jesteśmy tylko na cześć-cześć jak zapomnieć?


Jak człowiek wpadnie w wir zwykłego życia, to mu różne rzeczy po głowie chodzą. A i dobrze napisała NekropolisQueen - czas leczy rany i wybiela pewne postacie. Pamiętasz to, co dobre, a tego co złe niekoniecznie.

A i nie zapomnisz, tak się nie da. Mimo, że jest się z jednym człowiekiem, to wokół przewijają się inni ludzie, którzy wywierają na tobie mniejsze lub większe wrażenie. Ze wszystkimi i tak nie będziesz. Twoja decyzja komu przeznaczysz rolę najważniejszą. Weź tylko pod uwagę, że być może tęsknisz za człowiekiem, którego sobie wyobraziłaś, a w rzeczywistości nie istnieje.

NekropolisQueen
#20 Wysłane : 20 marca 2013 23:48:02(UTC)

Ranga: Stary wyjadacz

Grupy: Użytkownicy, Moderatorzy
Przyłączony: 2011-01-30(UTC)
Posty: 5 522

Podziękował: 55 razy
Podziękowano: 81 razy w 79 postach
calibra napisał:
A i nie zapomnisz, tak się nie da. Mimo, że jest się z jednym człowiekiem, to wokół przewijają się inni ludzie, którzy wywierają na tobie mniejsze lub większe wrażenie. Ze wszystkimi i tak nie będziesz. Twoja decyzja komu przeznaczysz rolę najważniejszą. Weź tylko pod uwagę, że być może tęsknisz za człowiekiem, którego sobie wyobraziłaś, a w rzeczywistości nie istnieje.[/color][/size]


Otóż to! Nic dodać nic ująć-życie!BigGrin
Użytkownicy przeglądający ten temat
Guest (2)
3 Strony123>
Skocz do forum  
Nie możesz tworzyć nowych tematów w tym forum.
Nie możesz odpowiadać na tematy w tym forum.
Nie możesz usuwać swoich postów w tym forum.
Nie możesz edytować swoich postów w tym forum.
Nie możesz tworzyć ankiet w tym forum.
Nie możesz głosować w ankietach w tym forum.

Clean Slate theme by Jaben Cargman (Tiny Gecko)
Powered by YAF 1.9.4 | YAF © 2003-2010, Yet Another Forum.NET
Ta strona została wygenerowana w 0,339 sekund.